Turniej wkracza w decydującą fazę
23 września 2026 r.

 

Już tylko dwóch zawodników walczy o fotel lidera w 72. notowaniu Rankingu, pozostali muszą zadowolić się dalszymi miejscami. Pierwsza runda turnieju głównego właśnie się kończy, tymczasem odbył się także jeden ćwierćfinał. Jeśli nic nieprzewidzianego nie stanie na przeszkodzie finał odbędzie się planowo - za półtora tygodnia.

Pierwszy mecz 1/8 finału został rozegrany już tydzień temu. Zmierzyli się wtedy daw i konrado, jedyna para bez rozstawienia. Konrado, notowany przed turniejem pod koniec trzeciej dziesiątki i zaledwie raz - w zeszłym roku - rozstawiony jako wicelider,  udział w rozgrywkach wywalczył sobie meczem kwalifikacyjnym, podczas gdy daw ma na swoim koncie nieporównywalnie większe osiągnięcia z tytułami mistrzowskim i Najlepszego Zawodnika Sezonu 2018 włącznie. Mimo to konrado nie przestraszył się renomowanego rywala i rozpoczął od prowadzenia, prezentując całą gamę swoich najlepszych zagrań i z powodzeniem dotrzymując kroku dawowi, który z kolei miał trudności z odnalezieniem swojego rytmu. Tak wyglądała akcja do stanu 3:2 dla konrado. Wtedy daw zaczął stopniowo odzyskiwać swoją skuteczność, zaś pogubił się konrado, w myśl starej zasady, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Po błyskotliwym początku konrado nie był już w stanie zagrozić konkurentowi i daw pewną ręką zgarnął wszystkie pozostałe gemy.

Wojna totalna wybuchła w kolejnym pojedynku, gdzie bart (11) i mazi (16) poświęcili blisko dwie godziny na dwadzieścia wyczerpujących gemów. Chociaż mazi był o krok od historycznego awansu do najlepszej ósemki, to jednak bart zachował więcej zimnej krwi w kluczowych momentach i przechylił szalę na swoją korzyść. Teraz jest na dobrej drodze do powtórzenia sukcesu z edycji letniej, gdzie został powstrzymany dopiero w półfinale. Jeszcze nie wiadomo z kim będzie walczył w kolejnej rundzie.

Na największy hit zapowiadało się spotkanie Wicemistrza i bieżącego lidera Rankingu, tajpeja (2) z coraz wyżej notowanym tadkiem (7), który powrócił do zmagań wiosną tego roku. W każdej kolejnej edycji tadek pechowo trafiał na tajpeja: najpierw w spektakularnym wiosennym finale, potem w ćwierćfinale, a tym razem - w pierwszej rundzie. I tadek może mówić o tajwańskiej klątwie, bowiem wszystkie pojedynki przegrał, nawet finał, w którym prowadził już dwoma setami. Przy czym poprzednio tajpej musiał oddać przynajmniej po jednym secie w każdym meczu, cały czas czując oddech tadka na plecach. Teraz brakowało mu odpowiedniej dynamiki na korcie, nie był w optymalnej formie i przegrał obydwa sety w zaledwie godzinę. Wyeliminowanie tadka spowodowało, że na placu boju o zwycięstwo w Rankingu podsumowującym sezon liczą się już tylko dwaj gracze z najwyższym rozstawieniem: pepot (1) i właśnie tajpej, który przed rozpoczęciem fazy pucharowej miał sześć punktów przewagi. Teraz chwilowo jest aż dwie rundy dalej i jego przewaga wzrosła do czternastu punktów, ale pepot, jeśli dotrze do finału, będzie miał szansę ją zniwelować i trzeci raz z rzędu zgarnąć koronę lidera.

Również dość szybko rozstrzygnięto mecz dentmara (3) z valarem. Wyrównane z początku starcie zostało wkrótce zdominowane przez dentmara, dla którego był to pierwszy jesienny występ. Po pięciu kwadransach dentmar zameldował się w ćwierćfinale, gdzie czeka już na niego daw. Bez wątpienia nie będzie to łatwy przeciwnik, ale dentmar musi ugrać jak najwięcej, aby mieć szansę na utrzymanie się w pierwszej czwórce zestawienia.

Pozostały jeszcze dwa mecze tej rundy, zaplanowane na czwartek i piątek. Dwaj kolejni ćwierćfinaliści, gregor (6) i qlex (9) otrzymali promocję w prezencie od długoterminowo nieobecnych berniego (5) i gagiego (10).

Dzień po pierwszym meczu na korcie ponownie pojawił się prący do kolejnego finału tajpej. Na jego drodze stanął qlex. Mieli na koncie dwa wspólne pojedynki, obydwa wygrane przez tajpeja, który występował jako wyraźny faworyt. W pierwszym secie rzeczywiście zarysowała się stosowna do rangi lidera Rankingu przewaga. Aczkolwiek w drugiej partii na czoło wysunął się qlex, prowadząc najpierw po sześciu, a potem po ośmiu gemach. Tajpej jednak nie dał się zaskoczyć, nie dopuścił do nawet jednej piłki setowej i ostatecznie odwrócił losy seta, wygrywając cały mecz w dwóch odsłonach, awansując do półfinału w czwartej edycji z kolei.

 

Rezultaty - turniej główny
1/8 finału
16.IX
daw vs konrado 2:0 (6:3, 6:0), 1h10
21.IX
bart (11) vs mazi (16) 2:0 (6:4, 6:4), 1h55
tajpej (2) vs tadek (7) 2:0 (6:2, 6:2), 1h00
dentmar (3) vs valar 2:0 (6:3, 6:1), 1h15
bernie (5) vs qlex (9) 0:2 walk. (0:6, 0:6)
gregor (6) vs gagi (10) 2:0 walk. (6:0, 6:0)


Rezultaty - turniej główny
Ćwierćfinały
22.IX
tajpej (2) vs qlex (9) 2:0 (6:1, 7:5), 1h33

 

 


Turniej główny już od jutra
15 września 2026 r.

 

Eliminacje grupowe dobiegają końca, na razie wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. Nie wszystkie grupy wyłoniły uczestników części pucharowej, ale brakujące mecze już zaplanowano. Równolegle od jutra zaczynają się spotkania pierwszej rundy turnieju głównego.

Grupa A zasiliła drabinkę dwoma najwyżej notowanymi zawodnikami. Gregor (6) wygrał wszystkie pojedynki, tracąc najwyżej pięć gemów w jednym meczu; mazi (16) przegrał tylko z liderem, w pozostałych przypadkach wygrywał w dwóch setach. W spotkaniu pokonanych xricto po blisko dwóch godzinach gry odprawił mario, który pozostał bez wygranej.

W grupie B doszło do nieprzewidzianego zdarzenia losowego i lider bernie (5) musiał zrezygnować z meczu z wiceliderem tuż przed jego rozpoczęciem. Patricos (12) otrzymał więc walkower, ale na nic to się zdało, bowiem nie zdołał pokonać żadnego z dwóch pozostałych graczy i ostatecznie nie zakwalifikował się do dalszej części. Kluczowe okazało się dwusetowe starcie konrado z frąckiem, gdzie do samego końca ważyły się losy awansu, a na rozstrzygnięcie trzeba było czekać dwie godziny i aż dwadzieścia dwa gemy. Obronną ręką wyszedł z niego konrado, który w efekcie zdobył tyle samo punktów w tabeli grupy, co bernie. Jednakże znaczna liczba straconych gemów ulokowała go na drugiej pozycji, zaś lider - mimo straconego walkowera - dostał premię za najwyższe miejsce.

Jednej pełnej kolejki brakuje nadal w grupie C. Obydwa spotkania zaplanowano na najbliższe dni i dziś każdy z zawodników ma teoretyczną szansę na awans. Najbliżej jest bart (11), półfinalista poprzedniej edycji, który także teraz nie zwalnia tempa i dość niespodziewanie wysoko ograł lidera grupy, pietro (8). Po dwóch wygranych jest faworytem przed ostatnim meczem, typowanym do zwycięstwa w eliminacjach - musi tylko pokonać krisa. Przed pietro natomiast otwiera się możliwość dalszej gry po wygranej z pepe, który do tej pory nie ma jeszcze na koncie triumfu.

Hitem w grupie D była batalia pomiędzy dawnymi Mistrzami: pnący się w Rankingu tadek (7) skrzyżował rakiety z powracającym do rywalizacji dawem. Mecz przy nadzwyczaj wietrznej pogodzie od początku korzystnie układał się dla dawa, który wygrał pierwsze trzy gemy, a po siedmiu brakowało mu tylko jednego do zakończenia seta. Wtedy istotny opór stawił tadek inkasując cztery kolejne gemy, co pozwoliło mu wysunąć się na prowadzenie. W ostatniej chwili daw doprowadził do tie-breaka. Pościg kosztował tadka sporo energii i w gemie dodatkowym większość punktów trafiła do dawa. Obraz gry z końcówki pierwszego seta utrzymał się także w drugiej odsłonie, gdzie daw wyraźnie dominował, wykorzystując piłkę meczową po pięciu kwadransach zmagań. Kilka dni później w zaledwie trzy kwadranse daw pokonał bez straty gema carlito (14) i rozsiadł się wygodnie na najwyższym fotelu w grupie, co jeszcze bardziej wzmacnia jego szanse w turnieju głównym, bowiem trafi teraz na zawodnika zajmującego drugie miejsce w jednej z grup. Pokonany tadek wyraźnie pokonał pablo i pozostaje faworytem w zaplanowanym na czwartek spotkaniu z carlito, ale może trafić do najlepszej szesnastki już tylko jako drugi gracz grupy, co oznacza, że już w pierwszej rundzie będzie na niego czekał urzędujący Wicemistrz, a obecnie lider Rankingu, tajpej (2).

Po wycofaniu się z turnieju arietis w grupie E czekaliśmy na ostatni mecz lidera grupy, qlexa (9) z weteranem rozgrywek jodą, notowanym w trzeciej dziesiątce zestawienia. Nic nie pomogły jodzie wspaniałe sukcesy sprzed lat, w tym jeden tytuł mistrzowski. Qlex bezlitośnie zagarnął wszystkie gemy w najkrótszym do tej pory meczu edycji i zajął niekwestionowaną pierwszą pozycję w tabeli.

W grupie F znamy jedynkę - został nią gagi (10),  który po wyczerpującym meczu z kondziem o wiele lepiej poradził sobie z pozostałymi pretendentami: sokolowem (15) i buckiem. Cała pozostała trójka jest nadal w grze i każdy ma jeszcze otwartą drogę do turnieju głównego. Pierwszy krok w tym kierunku zrobił sokolow po zwycięstwie nad kondziem. Sokolow przez długi czas nie mógł znaleźć patentu na wybitnie defensywnego kondzia i dopiero porażka w pierwszej partii zadziałała na niego stymulująco. Katusze drugiego seta przyniosły pozytywny efekt, zaś w trzecim sokolow oddał rywalowi zaledwie jeden gem. Także kondzio zachowuje szanse na awans po tym jak udało mu się pokonać bucka po dwugodzinnej bitwie. Jak na razie w grupie F były najbardziej zacięte potyczki i tylko tutaj zdarzały się trzysetowe mecze.

 

Rezultaty - eliminacje
Grupa A
5.IX
xricto vs mario 2:0 (6:2, 6:4), 1h50
6.IX
gregor (6) vs mazi (16) 2:0 (6:3, 6:2), 1h23
10.IX
xricto vs mazi (16) 0:2 (3:6, 2:6), 1h30
13.IX
gregor (6) vs xricto 2:0 (6:1, 6:0), 0h56
mazi (16) vs mario 2:0 (6:4, 6:1), 1h40


Grupa B
6.IX
konrado vs frącek 2:0 (6:4, 7:5), 2h00
bernie (5) vs patricos (12) 0:2 walk. (0:6, 0:6)
8.IX
frącek vs bernie (5) 0:2 (4:6, 0:6), 1h20
13.IX
konrado vs patricos (12) 2:0 (6:4, 6:1), 1h25


Grupa C
6.IX
pepe vs bart (11) 0:2 (1:6, 1:6), 0h50
9.IX
pietro (8) vs bart (11) 0:2 (2:6, 2:6), 1h15


Grupa D
6.IX
tadek (7) vs daw 0:2 (6:7 [4-7], 2:6), 1h15
carlito (14) vs pablo 0:2 (3:6, 1:6), 1h05
10.IX
daw vs carlito (14) 2:0 (6:0, 6:1), 0h45
13.IX
pablo vs tadek (7) 0:2 (2:6, 2:6), 1h05


Grupa E
13.IX
qlex (9) vs joda 2:0 (6:0, 6:0), 0h40

Grupa F
6.IX
gagi (10) vs sokolow (15) 2:0 (6:2, 6:3), 1h40
8.IX
gagi (10) vs bucek 2:0 (6:1, 6:3), 1h15
13.IX
sokolow (15) vs kondzio 2:1 (3:6, 6:4, 6:1), 2h17
15.IX
bucek vs kondzio 1:2 (4:6, 7:6 [7-2], 3:6), 2h00

 

 

Mamy pierwszy awans
4 września 2026 r.

 

Edycja jesienna już się rozpędziła i jest nie do zatrzymania. Na razie w większości przypadków zwycięzcy wyraźnie zaznaczali swoją hegemonię. W najbliższy weekend wkroczymy w decydującą fazę rozgrywek, choć drabinka turnieju głównego nadal będzie jeszcze świecić pustkami.

W grupach A i D rozegrano po jednym meczu, każdorazowo wysoko wygranym przez faworytów, którzy objęli prowadzenie w tabelach. Gregor (6) pokonał mario, zaś dawny Mistrz - daw wygrał z pablo. Dopiero jednak kolejne spotkania wyłonią dominujących graczy. Opinię sympatyków bez wątpienia elektryzuje zapowiedź w grupie D niedzielnego meczu dawa i tadka (7), którzy przed siedmioma laty uraczyli nas pięciosetowym finałem.

W grupie B rozstawieni grali z nierozstawionymi. Wysoko triumfował bernie (5), pokonując po dziewięćdziesięciu minutach konrado. Nominalny wicelider grupy - patricos (12) uległ za to frąckowi, wyrywając mu zaledwie dwa gemy. Pełna druga kolejka została zaplanowana na niedzielę i wtedy będzie można więcej powiedzieć na temat szans poszczególnych zawodników.

Podwójne uderzenie w grupie C wykonał kris, który najpierw musiał uznać wyższość pietro (8), aby trzy dni później w takim samym czasie i przy niemal identycznym wyniku wygrać z pepe. Lider jest na razie pierwszy, kris drugi, ale w weekend wkracza na scenę bart (11), półfinalista ostatniej edycji.

Większą dawkę emocji zaserwowali w grupie E valar i qlex (9). Lider grupy znalazł się w tarapatach, gdy valar po dziewięciu gemach wysunął się na prowadzenie i brakowało mu tylko jednego punktu do piłki setowej. Doświadczony qlex otrząsnął się jednak z zaskoczenia, zdołał wyrównać, przejął inicjatywę i wygrał jeszcze kolejne siedem gemów. Dopiero przy stanie 0:5 valar zaczął zdobywać więcej punktów, niż tracił i zniwelował nieco rozmiary porażki, wygrywając dwa kolejne gemy. Na więcej qlex już nie pozwolił i po blisko stu minutach przypieczętował swoją przewagę.

Niedługo po zakończeniu tej potyczki smutne wieści ogłosiła arietis (13). Uległa nieprzyjemnej kontuzji, co wiąże się z kilkutygodniowym wykluczeniem z gry, a co za tym idzie była zmuszona do rezygnacji z rywalizacji. Wszyscy trzymamy kciuki za szybką rehabilitację. Całej trójce pozostałych graczy arietis zafundowała darmową kopalnię punktów. W tej sytuacji kluczowe było spotkanie valara i jody - wyraźnie zwyciężył valar po zaledwie godzinie gry i został pierwszym zawodnikiem, który formalnie awansował do turnieju głównego. Pozostał do rozegrania ostatni mecz, gdzie rakiety skrzyżują qlex i joda, który nadal ma teoretyczną szansę na przejście do części pucharowej i wyeliminowanie lidera - musiałby tylko wygrać w dwóch setach nie tracąc więcej niż sześć gemów w całym pojedynku.

Prawdziwy dreszczowiec zaprezentowali kondzio i gagi (10) z grupy F. Chociaż kondzio swego czasu był notowany w pierwszej dziesiątce, obecnie znajduje się poza strefą rozstawienia. Gagi wręcz przeciwnie - od czternastu edycji nieprzerwanie piastuje podczas eliminacji funkcję lidera. Do kondzia jednak nie ma szczęścia. W trzech dotychczasowych potyczkach tylko pierwsza zakończyła się jego zdecydowanym zwycięstwem. W drugiej musiał skapitulować po trzech setach, a potem był minimalnie lepszy. Tym razem gagi także długo nie zapomni tej batalii. Kondzio szybko bowiem doszedł do wniosku, że najbardziej skuteczne będą zagrania defensywne, czym doprowadzał rywala do rozpaczy. Długie i męczące wymiany o mało nie przechyliły szali na stronę kondzia, który w pierwszym secie wysunął się na prowadzenie po jedenastu gemach. Gagi zachował zimną krew, doprowadził do tie-breaka i zdecydowanie go wygrał. Druga odsłona była tak samo wyczerpująca, jak pierwsza. Znów potrzebny był gem dodatkowy, a w nim kondzio był bardzo blisko wyrównania, prowadząc 6-3. Nie wykorzystał żadnej z trzech piłek setowych, za to gagi, jak tylko nadarzyła się okazja, już pierwszy meczbol zamienił na punkt i po stu czterdziestu minutach mógł wreszcie odetchnąć z ulgą.

 

Rezultaty - eliminacje
Grupa A
30.VIII
mario vs gregor (6) 0:2 (2:6, 0:6), 1h10


Grupa B
1.IX
bernie (5) vs konrado 2:0 (6:2, 6:2), 1h30
3.IX
patricos (12) vs frącek 0:2 (2:6, 0:6), 1h00


Grupa C
30.VIII
kris vs pietro (8) 0:2 (3:6, 2:6), 1h15
2.IX
pepe vs kris 0:2 (3:6, 3:6), 1h15


Grupa D
30.VIII
daw vs pablo 2:0 (6:0, 6:1), 1h00


Grupa E
30.VIII
valar vs qlex (9) 0:2 (5:7, 2:6), 1h37
arietis (13) vs valar 0:2 walk. (0:6, 0:6)
joda vs arietis (13) 2:0 walk. (6:0, 6:0)
qlex (9) vs arietis (13) 2:0 walk. (6:0, 6:0)
4.IX
valar vs joda 2:0 (6:2, 6:2), 1h00

Grupa F
30.VIII
kondzio vs gagi (10) 0:2 (6:7 [2-7], 6:7 [6-8]), 2h20

 

 


Edycja jesienna wystartowała!
27 sierpnia 2026 r.

 

Rozpoczął się ostatni turniej w sezonie 2026. Choć start regularnych rozgrywek jest przewidywany na najbliższą sobotę już w poprzedni weekend rozegrano aż trzy mecze kwalifikacyjne. Ponadto pojawiło się kolejne wzmocnienie składu kadrowego tej edycji, która będzie jedną z najmocniej obsadzonych w historii.

Zanim jeszcze doszło do losowania składu grup eliminacyjnych w ostatnią niedzielę sześciu zawodników walczyło o trzy turniejowe miejsca. Wśród nich znalazło się czterech zawodników z samego końca Rankingu oraz dwóch spoza zestawienia, powracających po dłuższej nieobecności. Mimo teoretycznie wyrównanych szans (zawodnicy z Rankingu zajmowali sąsiadujące ze sobą miejsca) mecze rozstrzygnięto szybko i zdecydowanie, z dużą przewagą zwycięzców. Do eliminacji grupowych dołączą: konrado, xricto i bucek.

Kiedy zamknęły się już rekrutacyjne wrota - można było przystąpić do regulaminowych losowań. Te odbyły się przy udziale i jednocześnie pod czujnym okiem coraz bardziej dociekliwych sierotek losujących, tych samych od kilkunastu sezonów. Bezstronnie przeprowadziły czasochłonną serię losowań wykazując przy tym daleko idący profesjonalizm. Od dziś planowane są więc pierwsze spotkania w ramach jesiennej rundy.

W porównaniu do poprzedniej edycji nie zmienił się skład, a nawet kolejność najwyżej notowanej czwórki. Z najwyższym numerem zagra pepot (1), aktualny obrońca tytułu. Tyle samo punktów w Rankingu zdobył tajpej (2), Mistrz wiosny oraz Wicemistrz lata. Ich przewaga nad kolejnymi nazwiskami w tabeli wyniosła ponad trzydzieści punktów, czyli więcej niż można zdobyć w trakcie jednej edycji. I to ci dwaj hegemoni będą rywalizować między sobą o tytuł Najlepszego Zawodnika Sezonu 2026. Przy czym w lepszej sytuacji startowej jest wicelider uzyskując w punktacji bieżącej sześciopunktową przewagę nad liderem. Również identyczną liczbę punktów mają na swoim koncie dwaj pozostali gracze z elitarnego grona: dentmar (3) i norbinio (4). Oni jednak najprawdopodobniej będą musieli dotrzeć przynajmniej do półfinałów, żeby utrzymać swoją uprzywilejowaną pozycję.

Krąg liderów grup otwiera bernie (5), półfinalista ostatnich rozgrywek, po raz pierwszy w krótkiej karierze startujący z tak wysokim numerem. Tym samym zasobem punktowym, zarówno w klasyfikacji generalnej, jak i startowej, dysponuje gregor (6), dotychczas w tym sezonie nałogowy ćwierćfinalista. Jedynym graczem, który do pewnego etapu będzie w stanie konkurować z najlepszą dwójką o zwycięstwo w tegorocznym Rankingu jest tadek (7), finalista wiosennych zawodów, zajmujący w punktacji startowej trzecią pozycję. Swoje grupy otrzymali także pietro (8), qlex (9) i gagi (10).

Pierwszym z wiceliderów jest bart (11), po spektakularnym sukcesie jakim było dotarcie do półfinału, czego dokonał po raz drugi w historii swoich występów. Dzięki ćwierćfinałowi z wiosny wysoką pozycję utrzymuje także patricos (12). Dotrzymywać kroku będą im jeszcze arietis (13), carlito (14), sokolow (15) oraz mazi (16) - wszyscy regularnie awansujący do turnieju głównego.

Jesienią, po raz pierwszy od pięciu lat, nie wystąpi droba. Ponadto w szranki nie staną johnny i gkos, którzy przegrali mecze kwalifikacyjne. Po pięciu latach nieobecności wystąpi za to jeden z dawnych triumfatorów - daw, który największe sukcesy odnosił na przełomie lat 2018 i 2019. Wtedy to jesienią zdobył jedyny w swoim dossier tytuł mistrzowski (co zdarzyło się w dzień stulecia niepodległości i zapewniło mu także laur Najlepszego Zawodnika Sezonu 2018), a wiosną dotarł do finału. Bez wątpienia będzie on jednym z najjaśniejszych punktów zmagań. Oprócz niego zobaczymy również maziego, który zachował wystarczającą do rozstawienia liczbę punktów. Dodatkowo po czterech edycjach absencji w stawce znalazł się również bucek, który pokonał w meczu kwalifikacyjnym tomiego, starego weterana, zamierzającego wrócić po sześciu turniejach.

 

Rezultaty - mecze kwalifikacyjne
23.VIII
xricto vs gkos 2:0 (6:2, 6:0), 1h00
konrado vs johnny 2:0 (6:1, 6:0), 1h15
bucek vs tomi 2:0 (6:1, 6:3), 1h30

 

 

 

 

Webmaster: gregor
© 2003-202
6 Majaki Corporation
ostatnia aktualizacja:
23/09/26
stat4u